środa, 3 września 2014

Iść czy nie?






Chodzi oczywiście o pójście do pracy. po wakacjach czy po urlopie jakiegokolwiek rodzaju.
przed takim pytaniem stawia nas zazwyczaj  życie.
Ostatnio coraz częściej zadaje sobie to pytanie.

Wiadomo, że jest wiele czynników, które warunkują powodzenie naszej misji:

Po PIERWSZE -czy jest to opłacalne?

Po podsumowaniu kosztów dojazdów, opiekunki czy przedszkola nie zawsze się to po prostu kalkuluje. zdarza sie, że więcej wydamy niż zarobimy w tej naszej pracy.

Po DRUGIE -Czy to jest dobre dla naszego dziecka?

Wiadomo, że są takie sytuacje, w których nie mamy wyjścia i sytuacja finansowa tego od nas wymaga, ale jeżeli jest inaczej czy nie lepiej zostać i jeszcze trochę nacieszyć się naszym małym szczęściem? mówię tu o małych dzieciach w wielu przedprzedszkolnym
Ja jestem zdania, że dziecko w wieku 3 lat powinno iść do przedszkola. poznawać nowe dzieci, zawierać znajomości. w tym wieku potrzebują one kontaktów z rówieśnikami. Wiele się od nich uczy, poszerza swój słownik o nowe zasoby słów.
Wiadomo że np. na wsi takie przedszkola dla 3-latków nie są w stanie zapewnić nam opieki na cały dzień naszego pobytu w pracy.
W mojej wsi przedszkole dla 3-5-latków dofinansowywane jest od 4 lat z Unii Europejskiej i
  napewno wiele mam się cieszy, że takowe stworzono. Maja trochę czasu na ogarniecie domu, ugotowanie obiadu, albo chociażby dla siebie samej.
przedszkole jest czynne od 8 rano do południa, wiec to tylko 4 godziny. Dla takiego maluszka jest to jednak czas bez mamy, ale panie przedszkolanki doskonale ten czas gospodarują. Dzieci nawet nie wiedza kiedy ten czas mija i trzeba wracać do domu.

Po TRZECIE- czy jestem stworzona do siedzenie w domu?

Każda z nas ma ambicje, aspiracje, większe bądź mniejsze.
Nie wyobrażam sobie, żeby po skończeniu studiów siedzieć w domu. Chyba, że sytuacja będzie tego wymagała. Natomiast, jeżeli nadarzy się taka okazja to bez zastanowienia podejmę  wyzwanie. 
Nie jestem domatorką. potrzebuje kontaktu z ludźmi, ze światem. nie chce tego kontaktu ograniczać do sąsiadki czy rodziny.

Po CZWARTE- co na ten pomysł powiedzą nasi mężczyźni?

Spotkałam się z tym w moim otoczeniu, że faceci nie podzielają entuzjastycznie tego pomysłu. Czasami  ze względu na pieniądze, ale też często przez zazdrość.

Ale można przecież i tak:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze jak najbardziej mile widziane.